Pamiętasz to uczucie, kiedy wstajesz od biurka i czujesz, że kark masz sztywny jak deska? Albo to pieczenie między łopatkami pod koniec dnia… Brzmi znajomo? 
Spójrzmy prawdzie w oczy – Twoja głowa waży około 5 kilogramów. To mniej więcej tyle, co spora dynia lub kula do kręgli.
I choć brzmi to niewinnie, to przez 8 godzin siedzenia to właśnie Ty dźwigasz ją na własnych barkach.
Gdy siedzisz prosto, kręgosłup radzi sobie z tym ciężarem bez problemu. Ale wystarczy, że na ekran komputera patrzysz z lekkim pochyleniem głowy do przodu – i nagle ta „dynia” robi się cięższa. Dosłownie. Mięśnie karku i górnych pleców pracują wtedy tak, jakbyś przez kilka godzin trzymał w wyciągniętej ręce ciężkie zakupy. 
I wiesz co? To nie Twoja wina, że się garbisz. Naprawdę.
Nasze ciało nie zostało stworzone do wielogodzinnego siedzenia w bezruchu. Gdy mięśnie stabilizujące się męczą, po prostu odpuszczają. Przekazują pałeczkę więzadłom i powięziom, a Ty nieświadomie zaczynasz szukać podparcia – podpierasz się łokciem, zsuwasz na krześle, zmieniasz pozycję co chwilę. To nie brak charakteru, tylko naturalna reakcja organizmu, który woła: „Hej, potrzebuję ruchu!”.
Co możesz zrobić, żeby mu ulżyć? Wystarczy kilka drobnych zmian.
Umów się na konsultację
rejestracja.sano.wroclaw.pl
Twoja Głowa waży 5 kg. Czujesz to napięcie?

